KRESKA STUDIO - Pytania i odpowiedzi

Pytania i odpowiedzi - bez żargonu.

Wszystko, o co najczęściej pytają nas właściciele firm: od tego, czym jest budowanie marki, po to, jak wybrać produkty do dropshippingu. Odpowiadamy konkretnie - także wtedy, gdy uczciwa odpowiedź brzmi „tego akurat nie potrzebujecie”.

Budowanie marki

Co to jest brand building?

Brand building, czyli budowanie marki, to całość pracy nad tym, jak firma jest postrzegana - od nazwy i logo, przez stronę i sposób mówienia o sobie, po opinie w Google i to, co widać na profilu w mediach społecznościowych.

To nie to samo co reklama. Reklama przyprowadza klienta jeden raz. Marka sprawia, że wybiera Was zamiast trzech firm obok, wraca i poleca dalej - a przy okazji pozwala nie konkurować wyłącznie ceną. W praktyce budowanie marki składa się z pięciu warstw: strategii, identyfikacji wizualnej, strony, widoczności w wyszukiwarkach i regularnej obecności.

Gdzie zacząć, gdy zakładam firmę?

W tej kolejności: najpierw ustalcie, dla kogo pracujecie i czym się różnicie od konkurencji. Potem nazwa i sprawdzenie, czy jest wolna domena oraz czy nikt nie zarejestrował tej nazwy jako znaku towarowego. Dopiero potem logo, strona i wizytówka Google.

Najczęstszy błąd to zacząć od logo. Logo zrobione, zanim wiadomo, do kogo mówi firma, prawie zawsze trzeba potem wyrzucić. Drugi błąd to odkładanie wizytówki Google - to darmowe narzędzie, które przy lokalnej działalności przynosi pierwsze telefony szybciej niż strona.

Jak znaleźć firmę, która zbuduje moją markę?

Sprawdźcie trzy rzeczy. Po pierwsze - czy pytają o Wasz biznes, zanim zaczną mówić o cenie. Kto wycenia stronę przez telefon w dwie minuty, sprzedaje szablon. Po drugie - czy pokazują efekty, a nie tylko ładne obrazki: ile zapytań od klientów przyniosła ich praca, a nie tylko ile było kliknięć. Po trzecie - do kogo należy strona po zakończeniu pracy.

Uważajcie na abonamenty, w których strona przestaje działać po rezygnacji. Po trzech latach płacenia zostajecie bez strony i bez wypracowanej pozycji w Google. Więcej o tym piszemy przy hostingu i utrzymaniu.

Jak znaleźć firmę, która pomoże zbudować strategię marki?

Poproście o rozmowę wstępną i zobaczcie, o co pytają. Firma, która zna się na strategii, będzie chciała wiedzieć, skąd przychodzą Wasi obecni klienci, którzy z nich są najbardziej opłacalni, czego klienci najczęściej się obawiają przed zakupem i kto jest realną konkurencją w Waszym mieście.

Jeśli zamiast tego dostaniecie od razu cennik pakietów, to nie jest strategia, tylko sprzedaż. Dobra strategia kończy się dokumentem, który mówi: do kogo mówicie, czego nie robicie i dlaczego ktoś ma wybrać Was.

Co to jest claim?

Claim, czyli hasło marki, to jedno krótkie zdanie obok logo, które mówi, po co firma istnieje. Nie opisuje usługi - obiecuje efekt.

Dobre hasło poznaje się po tym, że konkurencja nie mogłaby go sobie przykleić bez kłamstwa. „Profesjonalne usługi budowlane” może napisać każdy, więc to nie jest hasło. „Metal, który zostaje po nas na sto lat” już nie.

Jak dobrać dobre logo do firmy?

Logo ma być rozpoznawalne, czytelne w małym rozmiarze i działać w jednym kolorze. Zacznijcie od pytania, gdzie będzie używane: na wizytówce, na aucie, na haftowanej koszulce, jako zdjęcie profilowe.

Trzy praktyczne testy: czy da się je odczytać z odległości pięciu metrów, czy działa w czerni i bieli, i czy po zasłonięciu nazwy nadal wygląda jak Wasza branża, a nie jak przypadkowa figura. Unikajcie modnych krojów pisma i gradientów. Moda szybko mija, a logo oparte na modzie już po trzech latach wygląda na przestarzałe.

Czym różni się rebranding od nowego logo?

Nowe logo to zmiana wyglądu. Rebranding to zmiana tego, czym firma jest dla klienta - kogo obsługuje, w jakim segmencie cenowym działa, co obiecuje.

Sam nowy znak przy niezmienionej ofercie i komunikacji rzadko coś zmienia. Rebranding ma sens, gdy firma przeszła do innego segmentu, połączyła się z inną, wychodzi na nowy rynek albo nosi nazwę, która przestała pasować do tego, co robi.

Ile trwa zbudowanie marki?

Podstawa - strategia, identyfikacja, strona i wizytówka Google - powstaje w sześć do dziesięciu tygodni. Widoczność w wyszukiwarce zaczyna działać po czterech do sześciu miesięcy. Rozpoznawalność w okolicy buduje się rok, dwa.

Marka nie jest projektem z datą końca. Pierwsze miesiące to budowa narzędzi, reszta to konsekwentne używanie ich.

Klienci, rynek i konkurencja

Jak znaleźć grupę docelowych klientów?

Zacznijcie od tych, których już macie. Wypiszcie dwadzieścia ostatnich zleceń i sprawdźcie: które były najbardziej opłacalne, kto zamawiał bez targowania się, kto polecił Was dalej. Wzór zwykle widać po kilkunastu pozycjach.

Potem opiszcie tego klienta konkretnie: gdzie mieszka, ile ma lat, co go skłoniło do szukania, czego się obawiał przed zamówieniem, gdzie szukał. „Wszyscy, którzy potrzebują naszych usług” to nie jest grupa docelowa - przy takim opisie nie da się napisać ani jednego zdania na stronę.

Jak się robi badanie rynku?

Dla małej firmy nie trzeba drogich raportów. Wystarczą cztery źródła. Rozmowy z dziesięcioma klientami, którzy niedawno kupili - pytacie, jak szukali i co ich przekonało. Podpowiedzi wyszukiwarki i pytania, które Google sam wyświetla przy Waszej branży. Opinie o konkurencji w Google. Jeśli klienci innych firm narzekają na spóźnienia albo brak kontaktu, a u Was tego problemu nie ma, macie gotową przewagę do pokazania. Na koniec liczby. Ilu potencjalnych klientów mieszka albo działa na Waszym terenie i ile zwykle płacą za taką usługę u konkurencji.

To nie jest badanie naukowe, tylko praktyczne. Najważniejsze, czego się z niego dowiecie, to jakimi słowami klient opisuje swój problem, bo tych samych słów używa, gdy pyta Google albo ChatGPT.

Jak zrobić analizę konkurencji?

Wybierzcie pięć firm, z którymi realnie przegrywacie zlecenia, i sprawdźcie po kolei: co mają na stronie, na jakie hasła wyświetlają się w Google, ile mają opinii i jaką ocenę, jak często publikują w mediach społecznościowych, jaką kategorię wybrali w wizytówce Google i co mówią ich klienci w opiniach.

Najważniejsza kolumna w takiej tabeli to liczba opinii. To najczęstszy powód, dla którego klient wybiera firmę obok - i jednocześnie najłatwiejszy do nadrobienia.

Skąd mam wiedzieć, czy moja cena jest dobra?

Jeśli wygrywacie prawie każde zlecenie, cena jest za niska. Jeśli klienci znikają zaraz po wycenie, problem zwykle nie leży w kwocie, tylko w tym, że przed wyceną nic nie uzasadniało ceny - brakowało zdjęć realizacji, opinii i wyjaśnienia, co dokładnie wchodzi w zakres.

Zanim obniżycie cenę, spróbujcie najpierw pokazać wartość. Zaprojektowana oferta ze zdjęciem podobnej realizacji i jasnym opisem zakresu potrafi zmienić decyzję przy tej samej kwocie na dole strony.

Strona internetowa

Co to jest podstrona?

Podstrona to każda pojedyncza strona serwisu poza główną: „O nas”, „Usługi”, „Kontakt”, opis jednej usługi, jeden artykuł. Każda ma własny adres i własny tytuł.

To ma znaczenie praktyczne: Google ocenia i wyświetla pojedyncze podstrony, nie serwis jako całość. Dlatego jedna strona ze wszystkim wypada gorzej niż osobna podstrona dla każdej usługi. Klient wchodzi zwykle nie od strony głównej, tylko prosto na tę podstronę, która odpowiada na jego pytanie.

Kto robi profesjonalnie wyglądające strony?

Profesjonalnie wyglądającą stronę zrobi dziś wiele osób, więc wygląd to najmniejszy problem. Różnica leży w tym, czy strona sprzedaje: czy klient w trzy sekundy rozumie, co dostanie, czy widzi dowody w postaci zdjęć i opinii, i czy w ogóle na nią trafi z wyszukiwarki.

Szukajcie kogoś, kto pisze też treść i zajmuje się widocznością, a nie tylko składa projekt graficzny. Piękna strona, której nikt nie znajduje, kosztuje tyle co strona, a działa tak, jakby jej nie było. My zajmujemy się jednym i drugim: projektem i treścią strony oraz jej widocznością w Google i w AI, czyli SEO, AEO i GEO.

Gdzie znaleźć firmę, która zrobi stronę z SEO, AEO i GEO?

Zapytajcie wprost o trzy rzeczy: czy w cenie jest pisanie treści, czy strona dostanie dane strukturalne, i czy powstaną osobne podstrony pod miasta lub usługi. Jeśli odpowiedź brzmi „SEO dorobimy później”, zwykle znaczy to, że nie będzie go wcale - pozycjonowanie doklejone do gotowej strony jest droższe i słabsze niż wbudowane od początku.

O GEO, czyli widoczność w odpowiedziach ChatGPT i podobnych narzędzi, w 2026 roku wciąż trzeba pytać osobno. Większość wykonawców nie robi tego w ogóle. Piszemy o tym więcej przy SEO, AEO i GEO.

Ile kosztuje strona internetowa?

Zależy od trzech rzeczy: czy projekt powstaje od zera, czy z szablonu; czy treść piszecie Wy, czy wykonawca; i ile podstron ma serwis. Największa różnica w cenie nie bierze się z liczby podstron, tylko z tego, ile pracy koncepcyjnej i redakcyjnej jest w środku.

Przy porównywaniu ofert liczcie koszt na trzy lata, nie na start: cena wykonania plus abonament, domena i utrzymanie. Strona za niewielką kwotę miesięczną bywa po trzech latach droższa od jednorazowego projektu - i na dodatek nie należy do Was.

Ile trwa budowa strony?

Prosta strona wizytówkowa - trzy do czterech tygodni. Serwis z podstronami usługowymi, treścią przygotowaną pod Wasz rynek i podstronami lokalnymi - sześć do ośmiu tygodni. Sklep - od ośmiu tygodni wzwyż.

Najczęstszą przyczyną opóźnień nie jest praca wykonawcy, tylko czekanie na materiały od klienta: zdjęcia, akceptacje, dane firmowe. Jeśli chcecie skrócić projekt o dwa tygodnie, przygotujcie zdjęcia wcześniej.

Czy strona będzie moją własnością?

U nas tak: po opłaceniu projektu domena, kod i treść należą do Waszej firmy i możecie je przenieść gdziekolwiek. Abonament jest dobrowolny i układamy go na wymiar, według tego, czego Wasza firma potrzebuje co miesiąc.

To pytanie warto zadać każdemu wykonawcy przed podpisaniem umowy. W modelu abonamentowym rezygnacja często oznacza utratę strony razem z pozycją w Google wypracowaną przez lata. Szczegóły opisujemy przy hostingu i utrzymaniu.

Czy potrzebuję strony, skoro mam Facebooka?

Profil na Facebooku nie wystarcza z trzech powodów. Nie należy do Was - zasady i zasięgi zmienia platforma. Nie pojawia się w wynikach wyszukiwania tak jak strona. I nie da się w nim zbudować podstron pod konkretne usługi ani miasta.

Dla części bardzo małych działalności profil plus dobrze prowadzona wizytówka Google to rozsądny start. Ale w momencie, gdy zaczynacie konkurować o zlecenia o wyższej wartości, brak strony zaczyna kosztować.

Co to jest strona lokalna?

Osobna podstrona poświęcona jednej usłudze w jednym mieście - z własnym adresem, własnym tytułem i unikalną treścią o tym mieście.

Sama lista miast wypisana w stopce nic nie daje. Google dopasowuje wyniki do miejsca, w którym jest użytkownik, i pokazuje firmy, które mają treść o tym miejscu. Uwaga: skopiowanie jednego tekstu i podmienienie nazwy miasta jest rozpoznawane jako spam i szkodzi całemu serwisowi. Każda taka podstrona musi mieć prawdziwą treść.

SEO, AEO, GEO i Google

Co to jest SEO?

SEO to pozycjonowanie strony w wyszukiwarce - całość działań, dzięki którym Google pokazuje Waszą firmę, gdy ktoś szuka tego, co sprzedajecie. Składa się z czterech obszarów: technicznego (szybkość, poprawność na telefonie, indeksowanie), treści (właściwe słowa, odpowiedzi na pytania klientów), lokalnego (podstrony pod miasta, wizytówka Google, opinie) i obrazów (nazwy plików, opisy alternatywne).

SEO to nie jednorazowa czynność, tylko sposób budowania strony. Doklejone po fakcie działa gorzej i kosztuje więcej. Szerzej opisujemy to przy SEO, AEO i GEO.

Co to jest GEO?

GEO, czyli Generative Engine Optimization, to przygotowanie firmy tak, żeby wymieniały ją narzędzia oparte na sztucznej inteligencji: ChatGPT, Perplexity, podsumowania AI w Google, asystenci w telefonach.

Na GEO składają się dane strukturalne opisujące firmę w formacie czytelnym dla maszyn, treść napisana w formie pytań i odpowiedzi, plik llms.txt, jednoznaczne i niesprzeczne fakty o firmie oraz zgodność danych między stroną, wizytówką Google i katalogami.

Co to jest AEO?

AEO, czyli Answer Engine Optimization, to optymalizacja pod „silniki odpowiedzi": treść przygotowana tak, żeby była podawana jako gotowa odpowiedź, a nie jeden z dziesięciu linków. Dotyczy wyróżnionych fragmentów Google, sekcji „Podobne pytania", wyszukiwania głosowego (Asystent Google, Siri, Alexa) i asystentów AI.

AEO i GEO mocno się pokrywają: AEO to bycie gotową odpowiedzią, a GEO to bycie wymienionym i zacytowanym przez generatywne modele jak ChatGPT czy Perplexity.

Dlaczego GEO jest ważne?

Bo zmienił się sposób zadawania pytań. Kiedyś klient wpisywał dwa słowa i przeglądał dziesięć linków. Dziś coraz częściej pyta pełnym zdaniem - na przykład kto w okolicy zrobi mu daną rzecz na wymiar i ile to kosztuje - i dostaje jedną odpowiedź z dwiema, trzema nazwami firm.

Albo jesteście w tej odpowiedzi, albo nie istniejecie. Nie ma drugiej strony wyników. Dobra wiadomość jest taka, że w większości lokalnych branż konkurencja nie robi jeszcze GEO w ogóle, więc wejście jest dziś tanie. Za dwa lata będzie kosztowało tyle, co dziś klasyczne pozycjonowanie.

Co to jest wizytówka Google?

Bezpłatny profil firmy, który wyświetla się w wynikach wyszukiwania i w mapach: z nazwą, adresem, telefonem, godzinami, zdjęciami, usługami i opiniami.

Przy działalności lokalnej to najczęściej najważniejszy element widoczności: Google pokazuje wizytówki z mapą na samej górze wyników, przed linkami do stron, więc na telefonie klient często widzi je jako pierwsze. Wielu klientów dzwoni prosto z wizytówki, nie wchodząc na stronę. Trzy najczęstsze błędy: wizytówka założona automatycznie przez Google, której właściciel nigdy nie potwierdził (bez tego nie może jej edytować ani odpowiadać na opinie), zła kategoria działalności i brak nowych zdjęć.

Jak zbierać opinie w Google?

Systemem, nie przypadkiem. Poproście o opinię w ciągu jednej, dwóch dób po zakończeniu usługi, wysyłając wiadomość z bezpośrednim linkiem - tak, żeby klient miał do wykonania jedno kliknięcie. Dodatkowo warto umieścić kod QR na fakturze i wizytówce.

Cel to dwie, cztery nowe opinie miesięcznie, stale. Regularność liczy się bardziej niż liczba. Odpowiadajcie na każdą opinię, również negatywną. Nigdy nie kupujcie opinii i nie dawajcie rabatu za ocenę - Google to wykrywa, a konsekwencje uderzają w całą wizytówkę.

Jak długo czeka się na efekty SEO?

Pierwsze ruchy w wynikach widać zwykle po sześciu do dziesięciu tygodniach, realny efekt po czterech do sześciu miesiącach. Wizytówka Google i opinie działają szybciej - często w kilka tygodni.

Jeśli ktoś obiecuje pierwsze miejsce w miesiąc, sprzedaje Wam reklamę, nie pozycjonowanie. Reklama też ma sens, ale przestaje działać w dniu, w którym przestajecie płacić.

Co to jest llms.txt?

Krótki plik tekstowy umieszczony na serwerze, który w prosty sposób opisuje stronę systemom sztucznej inteligencji: kim jesteście, czym się zajmujecie, gdzie działacie i które treści warto zacytować.

Nie zastępuje danych strukturalnych ani dobrej treści, ale porządkuje informacje o firmie w miejscu, do którego modele sięgają. Jest to jeden z najtańszych elementów GEO - dodanie zajmuje chwilę, a większość firm w ogóle go nie ma.

Social media i reklama

Po co reklamy na Facebooku?

Bo zasięg bezpłatny trafia głównie do osób, które już Was znają. Reklama pozwala pokazać się nowym ludziom według konkretnych kryteriów: mieszkańcom danego miasta, w określonym wieku, o określonych zainteresowaniach - na przykład właścicielom domów w promieniu trzydziestu kilometrów.

Publikacje budują zaufanie, reklama przyprowadza nowych. Jedno bez drugiego działa słabo: reklama prowadząca na martwy profil marnuje budżet, a świetny profil bez reklamy widzi garstka ludzi. Kluczowa liczba to nie zasięg, tylko koszt jednego zapytania.

Ile postów miesięcznie potrzebuje mała firma?

Dla lokalnej firmy usługowej wystarczą zwykle trzy publikacje tygodniowo, prowadzone konsekwentnie przez pół roku. Sklep z produktami potrzebuje więcej, bo każdy produkt to osobny materiał.

Regularność ma większe znaczenie niż liczba. Dwanaście publikacji w styczniu i cisza do maja działa gorzej niż jedna w tygodniu przez cały rok.

Czy warto być na wszystkich kanałach?

Nie. Lepiej prowadzić dobrze jeden albo dwa kanały, na których faktycznie są Wasi klienci, niż zaniedbywać pięć.

Dla usług lokalnych i rzemiosła zwykle wystarczą Facebook, Instagram i wizytówka Google. TikTok ma sens, gdy proces pracy albo produkt dobrze wygląda w krótkim wideo. LinkedIn - przy sprzedaży do firm. Wybór kanałów robimy po sprawdzeniu, skąd realnie przychodzą Wasi klienci. Piszemy o tym przy prowadzeniu social mediów.

Ile kosztuje prowadzenie social mediów?

Zależy od czterech rzeczy: liczby kanałów, częstotliwości publikacji, rodzaju materiałów (zdjęcie z opisem, przygotowana grafika, montowane wideo) i tego, czy pracujemy na Waszych zdjęciach, czy dokładamy własne grafiki.

Trzy publikacje tygodniowo na dwóch kanałach z Waszych zdjęć to zupełnie inny nakład pracy niż codzienne krótkie formy wideo. Dlatego nie ma tu jednego cennika. Szczegóły przy abonamencie na treści.

Czym różni się zapytanie od kliknięcia?

Kliknięcie to wejście w reklamę albo na stronę. Zapytanie to realny kontakt od klienta: wysłany formularz, telefon, mail albo wiadomość. Kliknięcie mówi, że ktoś Was zobaczył, a zapytanie, że ktoś chce kupić.

Przykład: ktoś szuka „ślusarz Kraków”, klika Waszą stronę, patrzy kilka sekund i wychodzi. To kliknięcie. Ktoś inny wchodzi, czyta o usłudze i dzwoni. To zapytanie.

Kliknięcia mierzy się automatycznie: z reklam w panelach Meta Ads i Google Ads, z wyników wyszukiwania w Google Search Console, a wejścia na stronę w narzędziu analitycznym. Zapytania trzeba policzyć osobno: wysłane formularze, kliknięcia w numer telefonu, kliknięcia w adres e-mail i w przycisk czatu. Najprostsza dodatkowa metoda to pytać klienta przy rozmowie, skąd o Was wie.

Dlatego 1000 kliknięć i 2 zapytania to gorszy wynik niż 200 kliknięć i 15 zapytań. Kliknięcia łatwo napompować tanią reklamą. Zapytania pokazują, czy reklama i strona naprawdę przynoszą klientów.

Sprzedaż online

Co to jest dropshipping?

Model sprzedaży, w którym nie kupujecie towaru z góry i nie prowadzicie magazynu. Klient kupuje w Waszym sklepie, zamówienie trafia do dostawcy, a dostawca wysyła produkt bezpośrednio do klienta.

Obniża to próg wejścia, ale nie zdejmuje odpowiedzialności - dla klienta sprzedawcą jesteście Wy i to Wasza marka odpowiada za czas dostawy, jakość i reklamacje. Więcej piszemy przy sklepie internetowym.

Jak wybrać produkty na sprzedaż w dropshippingu?

Sześć kryteriów. Marża musi pokryć koszt produktu, wysyłkę, zwroty i reklamę, a przy tym zostawić zysk - produkty za kilkanaście złotych zwykle tego nie robią. Dostawca w Europie zamiast w Azji skraca dostawę i ogranicza zwroty. Produkt powinien rozwiązywać konkretny problem, a nie być ładnym gadżetem. Musi dobrze wyglądać na zdjęciu i w krótkim wideo, bo inaczej nie da się go reklamować. Produkt kupowany regularnie buduje powtarzalny przychód. I na koniec: kosmetyki, suplementy, elektronika oraz produkty dla dzieci mają wymogi prawne i certyfikaty - to trzeba sprawdzić przed startem.

Lepiej mieć od pięciu do piętnastu dobrze opisanych produktów wokół jednego tematu niż katalog zaciągnięty z hurtowni.

Jak zacząć sprzedaż własnych produktów?

Po kolei: opisać, dla kogo jest produkt i czym różni się od tego, co już jest na rynku; zrobić dobre zdjęcia; napisać opisy odpowiadające na pytanie „czy to jest dla mnie”; wybrać platformę; ustawić płatności, wysyłkę i dokumenty; a potem zaplanować, skąd weźmiecie ruch.

Ostatni punkt jest najczęściej pomijany. Sklep sam z siebie nie sprzedaje - ruch bierze się z wyszukiwarki, mediów społecznościowych, reklamy albo listy mailingowej. Piszemy o tym przy sklepie internetowym.

Shopify czy WooCommerce?

W większości przypadków Shopify: jest stabilny, szybki, sam pilnuje bezpieczeństwa i płatności, a Wy nie zajmujecie się aktualizacjami. WooCommerce daje więcej swobody i niższy koszt licencji, ale wymaga stałej opieki technicznej.

Prosta zasada: jeśli sklep ma być głównym źródłem przychodu, wybierzcie rozwiązanie, które nie wymaga od Was ciągłego pilnowania techniki i ma wsparcie, gdy coś pójdzie nie tak.

Czy mogę sprzedawać za granicę?

Tak. Sklep można ustawić w kilku językach i walutach, z osobnymi zasadami wysyłki i podatków dla poszczególnych rynków.

Jedna rzecz jest kluczowa: opisy trzeba przygotować osobno pod każdy rynek i zredagować w jego języku, nie przekładać słowo w słowo. Klient wyczuwa niedopasowany tekst w kilka sekund i traci zaufanie do sklepu, zanim dojdzie do koszyka.

Współpraca z KRESKĄ

Od czego zaczyna się współpraca?

Od jednej rozmowy. Pytamy, skąd przychodzą Wasi obecni klienci, jakich chcecie więcej i co dziś najbardziej przeszkadza w zdobywaniu zleceń. Przeglądamy to, co już macie: stronę, wizytówkę Google, profile w mediach społecznościowych i konkurencję.

Z tej rozmowy powstaje strategia i konkretna wycena zakresu. Dopiero potem cokolwiek projektujemy.

Ile kosztuje wasza praca?

Zależy od punktu startu, zasięgu i tego, czy przejmujemy prowadzenie. Firma bez strony i bez marki potrzebuje czegoś innego niż firma z dobrą stroną i martwym profilem - i płaci za co innego.

Nie mamy gotowych pakietów, bo prowadzą do sytuacji, w której klient płaci za rzeczy, których nie potrzebuje. Wycenę przygotowujemy po rozmowie i przeglądzie tego, co już macie.

Czy robicie strony po angielsku i francusku?

Tak. Pracujemy po polsku, angielsku i francusku, a strony budujemy w każdym języku, jakiego wymaga Wasz klient.

Treści przygotowujemy osobno pod każdy rynek i redagujemy w jego języku, nie przekładamy słowo w słowo - francuski czy angielski klient rozpoznaje niedopasowany tekst niemal natychmiast, a to kosztuje zaufanie w pierwszych sekundach.

Czy pracujecie tylko z firmami z Polski i Francji?

Nie. Studio ma siedzibę w Paryżu, ale pracujemy z klientami na całym świecie. Cała współpraca może przebiegać zdalnie - od pierwszej rozmowy po przekazanie strony.

Znaczenie ma nie to, gdzie jesteście, tylko gdzie są Wasi klienci: to od tego zależy język strony, dobór słów kluczowych i sposób prowadzenia widoczności lokalnej.

Czy muszę brać wszystkie usługi naraz?

Nie. Część firm zaczyna od samej wizytówki Google i porządku w mediach społecznościowych, bo to najszybciej przynosi efekt. Inne mają dobrą stronę i potrzebują wyłącznie SEO, AEO i GEO.

Zakres układamy pod jedną firmę naraz. Jeśli uważamy, że czegoś nie potrzebujecie, mówimy to wprost - łatwiej pracuje się z klientem, który wraca, niż z takim, któremu sprzedało się za dużo za pierwszym razem.

Treść sprawdzona: